Światowi giganci
Pomimo tego, że kapitalizacja wielu spółek technologicznych z USA przekracza kapitalizację wszystkich spółek na GPW, oraz pomimo tego, że prowadzą one sprzedaż na całym świecie w wielu walutach, to publikują wyniki zdecydowanie szybciej niż nasze polskie spółki.
Wyniki amerykańskich gigantów były dość mocno wyczekiwane. Coraz częściej spotykaliśmy się ze stwierdzeniami, że mamy do czynienia z bańką na spółkach technologicznych. Oczywiście, jest wiele spółek, których wycena pomimo sporych spadków nie jest zrozumiała, jednak my dziś pokrótce przyjrzymy się wynikom dwóch światowych potentatów (Apple (NASDAQ:AAPL), Microsoft (NASDAQ:MSFT)) i zastanowimy się czy aktualne wyceny są atrakcyjne czy może to ta wszędzie zapowiadana „bańka”.
Apple (AAPL)
Na pierwszy ogień idzie Apple (AAPL) – spółki nie trzeba nikomu przedstawiać. Wyniki za 4Q21 (dla spółki jest 1Q22 i takim oznaczeniem będę się posługiwał) na poziomie przychodów ze sprzedaży w 1Q22 wzrosły rok do roku o 11,23% i wyniosły 123,95 miliarda dolarów. Wynik ten okazał się o 4,57% lepszy od oczekiwań analityków. Jeszcze większym pozytywnym zaskoczeniem okazał się uzyskany poziom zysku na akcję (EPS). Wyniósł on 2,1$, co oznacza wzrost o 25% rok do roku. Jeżeli chodzi o sprzedaż z uwzględnieniem kategorii produktów przedstawia się ona w następujący sposób:
Ponad 55% udziałów w przychodach stanowi sprzedaż iPhone, która wzrosła rok do roku o 9%, a oczekiwania analityków to 3%.
Luca Maestri, dyrektor finansowy Apple.
Bardzo silna reakcja klientów na naszą niedawną premierę nowych produktów i usług przyczyniła się do dwucyfrowego wzrostu przychodów i zysków oraz pomogła ustanowić rekordowy poziom dla naszej bazy zainstalowanych aktywnych urządzeń
W analizowanym okresie premierę miał Apple Watch Series 7, AirPods trzeciej generacji oraz MacBook Pro wyposażony w procesory M1 Pro o M1 Max.
Jeżeli chodzi natomiast o samą wycenę wskaźnikową to APPL jest aktualnie notowane z P/E na poziomie 29,05, co dla spółek technologicznych nie jest jakąś wygórowaną wartością. Patrząc jednak w ujęciu historycznym tego wskaźnika, to średnia za ostatnie 10 lat wynosi 18,07 a dla ostatnich 3 lat ~22,5. Biorąc pod uwagę ostatni rok, to spółka jest notowana na poziomie średniej wynoszącej 29,46. Jak widać wyraźnie w ostatnich latach średnia wartość wskaźnika P/E wzrosła dość znacząco. Pomijając już kwestie dynamik jest też tak, że inwestorzy są skłonni zapłacić więcej za akcje spółki podczas hossy.
Można powiedzieć, że wycena APPL w ostatnich kwartałach stała się wymagająca, pomimo znakomitych wyników.
Również mało korzystnie wygląda wycena przy użyciu P/FCF – poziom tego wskaźnika to aktualnie 28,8 przy dziecięcioletniej średniej wynoszącej 15,85:
Czy w tej chwili wybrałbym się na zakupy APPL – myślę, że nie. I pomimo tego, że chciałbym mieć spółkę w swoim portfelu to jednak nie jest to na tą chwilę wybitna okazja inwestycyjna a wycena jest jednak wymagająca.
Microsoft (MSFT)
Drugim podmiotem, któremu się dziś przyjrzymy jest Microsoft, spółka która również od dłuższego czasu jest w kręgu moich zainteresowań. Wyniki za ostatni kwartał (dla spółki 2Q22) okazały się bardzo dobre zarówno pod względem zysków jak i przychodów. Przychody za 2Q22 wyniosły 51 728 miliona dolarów i były wyższe o 20% rok do roku. Największą dynamikę spółka pokazała na poziomie zysku na akcję (EPS), który wyniósł 2,71$ na akcje. Oznacza to wzrost r/r o 22%. Największą dynamikę przychodów zgodnie z oczekiwaniami spółka uzyskała z produktów serwerowych i usług w chmurze – wzrost aż o 46%.
18 stycznia świat obiegła informacja o planie przejęcia przez MSFT jednego z największych producentów gier na świecie Activision Blizzard (NASDAQ:ATVI). Wśród tytułów od ATVI możemy wymienić World of Warcraft, Diablo czy Call of Duty. Kwota transakcji ma opiewać na 68,7 mld dolarów! Fenomenem jest to, że spółka planuje dokonać zakupu za gotówkę.
Również w przypadku MSFT spojrzę na wycenę wskaźników P/E i P/FCF. Jeżeli chodzi o P/E spółka notowana jest na poziomie 33,39 przy średniej z ostatnich dziesięciu lat wynoszącej 27,68. Na poziomie tego wskaźnika wycena jest racjonalna.
Jeżeli patrzymy natomiast na P/CFO wygląda to sporo gorzej. Aktualnie blisko 40 przy średniej 10-letniej na poziomie 21,17 – czyli blisko dwukrotnie więcej.
Podsumowanie
Patrząc na wyniki dwóch omawianych spółek, dynamiki na poziomie przychodów i zysków jestem daleki od stwierdzenia, że w przypadku tych podmiotów możemy mówić o przysłowiowej „bańce”. Trzeba jednak przyznać, że wyceny są w tej chwili nadal wymagające. Sprawia to, że cierpliwie poczekamy na ewentualne zakupy w przypadku dalszej głębszej korekty.