Kontrakty terminowe na ropę WTI wzrosły o 4,0% po eskalacji konfliktu USA-Iran Kontrakty terminowe na ropę naftową WTI wzrosły dziś o 4,0%, osiągając śróddzienne maksimum na poziomie 82,26 $, wobec poprzedniego zamknięcia na 78,95 $, gdy dramatyczna eskalacja konfliktu militarnego między USA a Iranem wywołała najpoważniejsze w tym roku obawy o zakłócenia dostaw. Geopolityczny wstrząs — skupiony wokół niemal całkowitego wstrzymania ruchu tankowców przez Cieśninę Ormuz oraz ataku dronem, który zawiesił załadunek irackiej ropy w terminalu w Basrze — przyćmił wszelkie makroekonomiczne czynniki hamujące wzrost, potwierdzając rolę ropy naftowej jako najbardziej wrażliwego geopolitycznie surowca przemysłowego na świecie. Spadające rentowności obligacji skarbowych oraz osłabiający się dolar stworzyły sprzyjające otoczenie makroekonomiczne, wzmacniając ruch cenowy w miarę jak przeszacowanie premii za ryzyko przyspieszało w trakcie sesji.
Investing.com -- Kontrakty terminowe na ropę WTI gwałtownie wzrosły, gdy całkowite załamanie się tymczasowego porozumienia o zawieszeniu broni między USA a Iranem wywołało najpoważniejsze fizyczne zakłócenie dostaw, z jakim globalny rynek ropy zmierzył się w tym cyklu. Siły amerykańskie nasiliły uderzenia przeciwko Iranowi, atakując po raz pierwszy od ponownego nałożenia blokady na irańskie porty tankowiec naftowy w pobliżu głównego terminalu eksportowego tego kraju, podczas gdy Iran przeprowadził odwetowe ataki na amerykańskie bazy wojskowe w Kuwejcie i Jordanii, określając konflikt mianem „wojny egzystencjalnej". Cieśnina Ormuz — położona między Omanem a Iranem — jest uznawana za jeden z najważniejszych na świecie punktów węzłowych dla przepływu energii, przez który zwykle przechodzi około 20% światowego ruchu tankowców.
Fizyczny szok podażowy został spotęgowany przez jednoczesne zakłócenia w wielu węzłach eksportowych. Załadunek ropy naftowej został wstrzymany we wszystkich irackich terminalach eksportowych po tym, jak dron uderzył w tankowiec przy terminalu w Basrze. Teheran podobno nakazał również jemeńskim rebeliantom Huti zamknięcie Cieśniny Bab el-Mandeb — kluczowego szlaku dla eksportu ropy Arabii Saudyjskiej przez Morze Czerwone — jeśli irańska infrastruktura energetyczna zostanie zaatakowana, natomiast ruch statków przez Cieśninę Ormuz gwałtownie spadł od czasu ostatniej eskalacji. Ruch tankowców przez Cieśninę spadł do najniższego poziomu od dwóch miesięcy w miarę nasilania się konfliktu — jedynie siedem jednostek przepłynęło przez ten szlak wodny w pierwszym pełnym dniu po ponownym nałożeniu przez USA blokady morskiej na Iran, w porównaniu z 13 dzień wcześniej.
Szerszy kontekst makroekonomiczny i rynków finansowych wzmocnił, a nie ograniczył dzisiejsze wzrosty. Rentowności obligacji skarbowych spadają, gdy inwestorzy reagują na zachęcające dane inflacyjne — czerwcowy wskaźnik CPI zaskoczył w tym tygodniu wynikiem poniżej oczekiwań — co osłabia dolara i obniża koszt utrzymywania pozycji w surowcach. Rynki akcji notują dziś spadki, przy czym S&P 500 traci 0,7%, a Nasdaq 1,1%, co odzwierciedla klasyczną rotację w kierunku awersji do ryzyka, gdzie kapitał ucieka z akcji, ale napływa do energii jako zabezpieczenie geopolityczne, a nie tradycyjna bezpieczna przystań. Ceny ropy są wspierane przez narastające napięcia między USA a Iranem, które ograniczyły przepływy ropy przez Bliski Wschód, zacieśniając globalne dostawy.
Splot dzisiejszych czynników stanowi podręcznikowy geopolityczny szok podażowy: kluczowy punkt węzłowy objęty aktywnym konfliktem zbrojnym, zagrożone wtórne szlaki eksportowe oraz zawężające się możliwości dyplomatycznego wyjścia z kryzysu. Tymczasowe porozumienie o zawieszeniu broni między USA a Iranem rozpadło się po tym, jak Iran zaatakował kilka statków handlowych w Cieśninie Ormuz, eliminując krótkoterminowy scenariusz deeskalacji, który w ostatnich tygodniach ograniczał wzrost cen. Międzynarodowa Agencja Energetyczna (MAE) określiła zamknięcie Cieśniny Ormuz jako największe zakłócenie dostaw w historii globalnego rynku ropy, przewyższające embargo OPEC z 1973 roku. Przy 52-tygodniowym przedziale cenowym wynoszącym od 54,98 $ do 117,63 $, dzisiejszy odczyt na poziomie 82,12 $ odzwierciedla rynek, który szybko wycenia ryzyko przedłużającego się zakłócenia — i ma znaczną przestrzeń do wzrostu, jeśli konflikt nie ulegnie deeskalacji.