Investing.com -- Rosja ponownie dokręciła śrubę energetyczną w Europie w środę, zamykając gazociąg Nord Stream 1 na trzy dni konserwacji.
Chociaż Gazprom (MCX:GAZP) zasygnalizował ten ruch z wyprzedzeniem, europejskie kontrakty terminowe na gaz wzrosły na tę wiadomość, zyskując 5,5% o 09:00 czasu polskiego i osiągając cenę 280 euro za megawatogodzinę.
Przed zatrzymaniem gazociąg pracował tylko na 20% swojego normalnego poziomu, co było wynikiem sporu o konserwację turbiny kompresyjnej, który niemiecki rząd uznał za sztuczny i politycznie umotywowany. Ostatnie zatrzymanie nie było planowane do niedawna, a jego ogłoszenie było odpowiedzialne za skok cen gazu do poziomu nawet 342 EUR/MWh.
"Rosną obawy, że pod koniec tygodnia może nastąpić kolejne ograniczenie dostaw lub całkowite odcięcie przepływów" - powiedział w nocie dla klientów analityk ING Francesco Pesole.
Takie obawy wzrosły, gdy sama Rosja znajduje się pod coraz większą presją na polu bitwy na Ukrainie, gdzie siły ukraińskie rozpoczęły kontrofensywę w południowym regionie Chersonia. Porażka na polu bitwy może stanowić dla Moskwy dodatkową zachętę do podjęcia próby zakończenia wojny poprzez wywieranie większej presji gospodarczej na zachodnich zwolenników Ukrainy.
Gazociąg jest obecnie jedynym ogniwem doprowadzającym rosyjski gaz do Niemiec i dodatkowo komplikuje zadanie największej europejskiej gospodarki w zakresie przygotowania się do nadchodzącego zimowego sezonu grzewczego.
Według danych operatora sieci Bundesnetzagentur, magazyny w Niemczech są obecnie wypełnione w 83,26%, co jest poziomem powyżej średniej sezonowej i powyżej analogicznego poziomu na koniec sierpnia w czterech z ostatnich sześciu lat.
Może Cię także zainteresować:
- URE: Gaz-System pozostanie operatorem polskiego odcinka Gazociągu Jamalskiego po 31 XII
- Morawiecki: Przyjmujemy ewentualną konieczność dalszego wsparcia rynku gazu
Jednak udało się to osiągnąć tylko dzięki gwałtownemu spadkowi zużycia, wymuszonemu na konsumentach przez boleśnie wysokie ceny. Dane operatora rynku Trading Hub Europe wskazują, że w ciągu ostatnich czterech lat zużycie gazu w przemyśle było o około 10%-15% niższe niż zwykle. Podczas gdy niektóre branże zastąpiły węgiel lub olej napędowy w swoich procesach grzewczych, inne po prostu całkowicie wstrzymały produkcję.
Celem rządu federalnego Niemiec jest zapełnienie magazynów w 85% do początku października i w 95% do początku listopada, kiedy to rozpoczyna się sezon szczytowego zapotrzebowania.
GS