WIG20 bierze za cel 3000 punktów
Notowania WIG20 mają za sobą fenomenalny pierwszy kwartał 2025 r., w którego trakcie wzrosły one o blisko 30%, z poziomu 2183 punktów w styczniu do 2829 punktów 18 marca. Oczekiwania wobec pokoju między Rosją a Ukrainą, przy jednoczesnej słabości dolara amerykańskiego oraz korekcie na Wall Street sprawiły, że kapitał wrócił do Polski, a inwestorzy odzyskali nadzieję na wyjście z wieloletniej konsolidacji.
O takim scenariuszu od dawna mówił inwestor długoterminowy Albert Rokicki, który jest zwolennikiem hasła “wielkiej hossy pokoleniowej”, która ma oznaczać próbę dogonienia przez polską giełdę zagranicznych indeksów.

Wybicie z szerokiej konsolidacji między 1310 a 2500 punktów może sugerować powodzenie tego scenariusza, otwierając WIG20 na dalszy wzrost w kierunku 3000 punktów, a następnie historyczny rekord powyżej 3900 punktów, które ostatni raz testowane były w październiku 2007 r.
– WIG20 wyczerpał już w dużej mierze potencjał do szybkich wzrostów, bo ile te banki mogą ciągnąć indeks. Fakt, że do indeksu weszły notowania Żabki i CCC (WA:CCCP) daje pewną nadzieję, jednak ja spodziewam się, że to mniejsze spółki z mWIG40 i sWIG80 przejmą teraz wzrostową inicjatywę, a te molochy pokroju WIG20 i WIG czeka tradycyjna majowa korekta – wskazuje Albert Rokicki.