Kurs EUR/USD oscyluje najwyżej od października 2024 r.
Notowania EUR/USD kontynuują rajd powyżej 1,10 dol., ponieważ inwestorzy obawiają się, że nowe cła mogą prowadzić do wzrostu inflacji i spowolnienia wzrostu gospodarczego w USA, co zwiększa prawdopodobieństwo szybkich obniżek stóp procentowych przez amerykańską Rezerwę Federalną.

Tym samym rynek próbuje odnaleźć się w nowej rzeczywistości, porzucając dotychczasowy schemat, w myśl którego wszelki strach związany z nieprzewidywalną polityką Donalda Trumpa działał na korzyść USA.
Od stycznia inwestorzy z całego świata stawiają na dywersyfikację kapitału, co widać po historycznych rekordach złota oraz zyskach euro, czy japońskiego jena, aktywów należących go grona bezpiecznych przystani (tzw. safe heaven).
Jak wysoko wzrośnie kurs EUR/USD?
Analitycy Bloomberga sugerują, że najnowsza runda ceł może spowodować spadek amerykańskiego PKB o 3% i wzrost cen o 1,7%, co prawdopodobnie nastąpi w ciągu najbliższych kilku lat.
Prognozy te są jednak stosunkowo zachowawcze, gdyż nie uwzględniają odpowiedzi państw, na które zostały nałożone nowe ograniczenia, które mogą wprowadzić jeszcze bardziej dotkliwe stawki na USA. Jeśli Amerykanie odpowiedzą kolejnymi cłami na półprzewodniki/farmaceutyki, skala spadku PKB może wynieść już nawet -4,1%, a bazowa PCE wzrosnąć o 2,4%.
To wyjaśnia, dlaczego kurs EUR/USD notuje paniczne wzrosty, a celem kupujących może być w kolejnych tygodniach poziom 1,12 dol.