Przed nami kolejna sesja handlowa w tym tygodniu. Wczoraj zarówno indeksy europejskie jak i amerykańskie znalazły się na najniższych poziomach od początku miesiąca. Kluczowe wsparcia zostały wybite, co może zwiastować dalsza wyprzedaż. Czy powinniśmy zacząć się martwić? Generalnie sytuacja nie jest ciekawa. Impas wokół wojny handlowej Trwa. Dopóki nie dojdzie do porozumienia na linii USA-Chiny nie spodziewałbym się powrotu do wzrostów. Sentyment w ostaniach dniach jest negatywny, dlatego wstrzymałbym się z pozycjami długimi. Zapraszam do zapoznania się z porannym przeglądem rynków. Zobaczmy jak przedstawia się sytuacja na ropie oraz indeksie Nasdaq i DAX.
Zobacz także: Tesla spadnie do 100 USD w 12 miesięcy, a Elon Musk sprzeda spółkę? Prognozy NYU
Ropa WTI broni wskazywanego poziomu
Ropa WTI zgodnie z oczekiwaniami broni wsparcia przy poziomie 57,5$. Scenariusz z korektą do poziomu 60,20$ pozostaje więc aktualny. Po dotarciu w te rejony podziewałbym się reakcji podażowej i powrotu do spadków. Dopiero pokonanie tego miejsca może doprowadzić do większych wzrostów. Jeżeli ktoś nie załapał się na pozycje długie na wczorajszym dołku, to pozostaje czekać na test strefy oporowej i ewentualny sygnał short.
NASDAQ najniżej w tym miesiącu
Wczoraj wspominałem, że impas wokół wojny handlowej cały czas ciąży na indeksach giełdowych. Nasdaq kontynuował ruch w dół, cena przetestowała wsparcie przy poziomie 7200 pkt i jak na razie jest ono bronione. Niemniej, jeżeli dziś poziom zostanie ponownie przełamany, droga do większej przeceny zostanie otwarta. Dopiero ewentualne pozytywne informacje na temat porozumienia USA z Chinami, mogą doprowadzić do odbicia, na razie takich doniesień brakuje. Pozycje długie w mojej ocenie mają sens dopiero powyżej poziomu 7300 pkt.
DAX jednak w dół?
Można powiedzieć, że wreszcie sytuacja na wyższym interwale czasowym staje się ciekawsza. Od kilku dni powtarzałem, że interwale D1 nic się nie zmienia, aż tu nagle cena znalazła się na najniższym poziomie od początku miesiąca Presja w ostatnich dwóch dniach była wyraźnie spadkowa, o czym wspominałem także wczoraj. Rynek zgodnie z oczekiwaniami ruszył w dół. Spadki były nawet nieco większe niż się tego spodziewałem. Co dalej? Rynek zamknął się na wysokości dolnego ograniczenia wsparcia, jesteśmy jednak poniżej średniej, dlatego wstrzymałbym się z longami. O pozycjach długich można myśleć dopiero w momencie powrotu powyżej średniej.
Intrady kluczowe są według mnie w dalszym ciągu dwie strefy. Nastroje są negatywne , dlatego dziś spodziewałbym się korekty w górę, a następnie dalszych spadków. Znajdujemy się poniżej wsparcia z interwału D1. Strefa oporowa, którą biorę pod uwagę wypada przy 11 920 pkt, pojawienie się w tych rejonach sygnałów spadkowych będzie dobrym miejscem do zajęcia pozycji krótkich. Gdyby poziom został zanegowany, widziałbym szybki powrót w kierunku 11 995 pkt. Niemniej bardziej prawdopodobne wydają się spadki.