Ostatnie godziny handlu na rynku głównych par walutowych pomimo technicznych ostrzeżeń upływają pod znakiem kontynuacji dotychczasowych trendów. Tym samym nadal dynamicznie umacnia się euro, a coraz głębszej przecenie podlega amerykański dolar.
Dobre nastroje inwestorów potwierdził odczyt indeksu Ifo. Niemiecki wskaźnik nie tylko wzrósł, ale ukształtował się powyżej prognoz. Co więcej – to drugi z rzędu pozytywny odczyt, a to z kolei może sygnalizować trwałą poprawę nastrojów nad Renem.
USDBKT
Kurs koszyka dolarowego po przebiciu kluczowych wsparć usytuowanych na 79,50 kontynuuje dynamiczną deprecjację. Kolejne ważne ograniczenia dla analizowanego instrumentu znajdują się na 78,90, gdzie usytuowane są minima z połowy października br.
Z technicznego punktu widzenia należałoby oczekiwać przynajmniej lokalnej wzrostowej korekty. Rynek jest skrajnie wyprzedany zarówno na danych dziennych, jak również na danych godzinowych. Inwestorzy otwierający krótkie pozycje nie zwracają jednak uwagi na techniczne aspekty, a tym samym w mojej opinii dobrym momentem na dołączenie do dominującego trendu spadkowego, będzie dopiero moment, w którym na rynku pojawi się długo oczekiwana korekta wzrostowa. Prawdopodobieństwo na jej wykształcenie rośnie z każdą chwilą.
EUR/USD
Nowe szczyty oglądać możemy siłą rzeczy na eurodolarze. Kurs najważniejszej światowej pary walutowej oscyluje aktualnie wokół poziomu 1,33, chociaż z technicznego punktu widzenia nie znajdują się na nim żadne kluczowe poziomy. Takowych szukałbym dopiero w rejonie 1,3487, gdzie obok maksimów z końcówki lutego bieżącego roku, usytuowane jest również 50% zniesienie sekwencji spadkowej, której geneza sięga maja 2011.
Warto przy tym mieć na uwadze, że rynek jest skrajnie wykupiony zarówno na danych dziennych, jak również na danych godzinowych i w każdym momencie do gry może powrócić strona podażowa (ewentualne wsparcia dla takiego wariantu znajdują się na 1,3140 – patrz wykres powyżej).
Dawid Jacek
EFIX Dom Maklerski S.A.