Dziś wtorek a to oznacza, że do Brexitu pozostały już niespełna 4 dni. Wydaje się co prawda, że opuszczenie UE przez Wielką Brytanię w najbliższy piątek jest raczej mało prawdopodobne, to jednak w chwili obecnej jest to formalnie wiążący termin. Biorąc jednak pod uwagę, że obydwu stronom zależy na osiagnięciu porozumienia, data ta może zostać przesunięta na 30 czerwca br., bądź nawet 12 kwietnia 2020 roku.
Brexit niemal na pewno zostanie opóźniony
W ramach swoich starań o możliwie jak najkrótsze opóźnienie Brexitu i uniknięcie udziału Zjednoczonego Królestwa w zaplanowanych na 23-26 maja br. wyborach do Parlamentu Europejskiego, Theresa May uda się dziś do Berlina i Paryża. Tymczasem, niektórzy z jej partyjnych kolegów powoli zaczynają tracić już cierpliwość i chcieliby aby premier ustąpiła ze stanowiska.
Mówi się, że pomimo braku postępów w negocjacjach, dyplomaci UE są zgodni co do pomysłu przedłużenia pobytu Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej. Wiąże się to jednak ze zobowiązaniami, że zarówno Theresa May, jak również każdy z jej ewentualnych następców nie będzie próbował zakłócać działalności UE. Brytyjska premier ma zamiar spotkać się dziś z niemiecką kanclerz, Angelą Merkel i francuskim prezydentem, Emmanuelem Macronem.
Tymczasem w Londynie wznowione zostaną bezpośrednie rozmowy między rządem a główną partią roboczą opozycji. May chce, aby Partia Pracy zagłosowała za jej porozumieniem. Przypomnijmy, że chodzi tu o dokładnie to samo porozumienie, które już trzykrotnie zostało odrzucone przez Parlament. Partia Pracy chce zobowiązania, że rząd będzie dążył do unii celnej z UE. I podobnie jak przywódcy europejscy chce, aby to zobowiązanie było wiążące dla tego, kto zastąpi Therese May na stanowisku premiera.
UK czołga się przed UE
Ubiegłotygodniowe ogłoszenie przez rząd, że Wielka Brytania ma przygotować się do majowych wyborów do Parlamentu Europejskiego, wywołało oburzenie Torysów. “W całym kraju wybuchła burza, że możemy być zaangażowani w te wybory do Parlamentu Europejskiego” – powiedział konserwatywny poseł, Bill Cash. Dodał on także, że polityka Theresy May była “podporządkowaniem Unii Europejskiej poprzez czołganie się na naszych rękach i kolanach jako rządu przed Radą Europejską”.
Warto jednak przypomnieć, że obecna premier ogłosiła, iż ustąpi ze stanowiska, jeśli uda jej się zawrzeć umowę porozumienie dot. Brexitu. Również Corbyn znajduje się pod wewnętrzną presją. Chociaż osobiście jest on przez całe życie przeciwnikiem członkostwa w UE, partia, której przewodzi, zdecydowanie ją popiera. Wielu posłów z Partii Pracy chce, aby każda umowa, na którą się zgodzi, została poddana pod referendum.
Niektórzy Torysi domagają się jednak, aby Wielka Brytania blokowała spotkania UE do czasu, gdy będzie mogła dojść do porozumienia. Premier Holandii, Mark Rutte przyznał w poniedziałek, że “pozytywna decyzja zależy również od zapewnień Wielkiej Brytanii co do szczerej współpracy.” W zeszłym tygodniu w liście do UE Theresa May prosiła o przedłużenie Brexitu do 30 czerwca obiecając, że Wielka Brytania będzie kontynuować “szczerą współpracę”, ale niektóre rządy uważają, że to nie wystarczy.
Środa przyniesie odpowiedź na wiele pytań?
Przywódcy z krajów najbardziej dotkniętych przez Brexit planują zorganizować w środę spotkanie “koordynacyjne”. Miałoby ono odbyć się chwilę przed rozpoczęciem szczytu UE, na którym wszystkie 27 państw członkowskich podejmie decyzję o ewentualnym przedłużeniu ostatecznej daty Brexitu. Grupa, w skład której wejdą prawdopodobnie szefowie Belgii, Francji, Niemiec, Holandii, Irlandii, Danii i Hiszpanii, będzie dążyła do wypracowania wspólnego stanowiska w sprawie opóźnienia Brexitu i jego warunków, które następnie przekażą swoim unijnym odpowiednikom.