Kurs jena przymierza się do zmiany trendu
Kurs USD/JPY szedł do tej pory jak po sznurku. Od początku 2024 r. para walutowa umocniła się o blisko 14%, łamiąc kolejne poziomy oporu przy 150, 152, 156 oraz 160 jenach za dolara.
Patrząc z szerszej perspektywy, aktualny trend wzrostowy trwa od stycznia 2023 r., a skala jego aprecjacji wynosi aż 25% i wynika przede wszystkim z rozbieżnej polityki monetarnej amerykańskiej Rezerwy Federalnej oraz Banku Japonii.
W ostatnich tygodniach rajd jena znacząco przyśpieszył, co wiązało się przede wszystkim z niespełnionymi obietnicami wobec obniżek (w przypadku Fedu) oraz podwyżek (w przypadku BoJ) stóp procentowych.
W samym kwietniu kurs USD/JPY umocnił się o przeszło 5%, a czarę goryczy przelał fakt, poniedziałkowej sesji.
Dzisiaj rynki w Japonii są mniej aktywne z racji na obchody Dnia Showa. Święto upamiętnia urodziny cesarza Hirohito, który panował w latach 1926-1989 w erze Showa. Hirohito był postacią związaną z trudnym okresem II wojny światowej, ale także z odbudową kraju i nowoczesną powojenną konstytucją.
Podczas nieobecności japońskich inwestorów kurs USD/JPY wystrzelił w ciągu kilku godzin o kolejne 1,3%, co najprawdopodobniej sprowokowało długo wyczekiwaną interwencję walutową Banku Japonii.
– Szybkość i skala ruchu ze 160 do 155 przy braku odbicia sugeruje oficjalną interwencję. Czas nie mógł być lepszy przy niskiej płynności podczas japońskiego święta. Wcześniejsza interwencja sugeruje ruch o 5 jenów do 155, ale jeśli Ministerstwo Finansów chce wysłać wiadomość do shortujących, to ruch w kierunku 150-152 byłby jasnym sygnałem – komentował analityk Prashan Newnaha z TD Securities.
Kurs dolara zmieni kierunek względem jena?
Vincent Chung, zastępca zarządzającego funduszu T. Rowe Price zauważył, że japońscy urzędnicy wydają się bardziej koncentrować na zmienności waluty niż na konkretnych poziomach.
– Obecne tempo deprecjacji jest mniejsze niż w 2022 r., więc reakcja interwencyjna może być mniej intensywna – powiedział Chung, zauważając, że wycena opcji sugeruje, że rynki przewidują, że ponowna interwencja może nastąpić po majowym posiedzeniu BOJ.
Na piątkowej konferencji prasowej gubernator BOJ Kazuo Ueda powiedział, że zmienność kursu jena wpłynie na politykę pieniężną tylko wtedy, gdy będzie miała „znaczący” wpływ na gospodarkę.
– Jeśli ruchy jena będą miały trudny do zignorowania wpływ na gospodarkę i ceny, może to być powód do dostosowania polityki – powiedział Ueda.
Słowa te jasno wskazują, że dla Banku Japonii nie ma czegoś takiego, jak czerwona linia, po której instytucja musiałaby dokonać interwencji. Dużo ważniejsza wydaje się zmienność oraz dniowa i tygodniowa deprecjacja waluty.
Niemniej inwestorzy uwielbiają okrągłe poziomy, które często okazują się punktami zwrotnymi. Tak było w 2022 oraz 2023 r., kiedy okrągła bariera 152 jenów za dolara doprowadziła do zmiany trendu, co i tym razem wydaje się bardzo prawdopodobnym scenariuszem.
Inicjatywa należy teraz do inwestorów z USA, którzy po południu zdecydują, czy domniemana interwencja posłuży im do dalszej realizacji zysków na USD/JPY, czy też pozwoli dołączyć do trwającego rajdu po korzystniejszej cenie wejścia.